Kliknij tutaj --> 🐚 wczasy na malcie we wrześniu

Wczasy we wrześniu mają naprawdę wiele zalet! Pierwszą z nich jest sporo niższa cena niż w czasie szkolnych wakacji. Drugą znacznie mniejsza liczba turystów i lepszy dostęp do wszelkiego rodzaju usług oferowanych turystom w kurortach. Trzecią zaletą jest lekki spadek temperatur w krajach śródziemnomorskich. Najlepiej jak najwcześniej – co wcale nie oznacza, że nie można złapać fajnej okazji. Na naszych łamach publikowaliśmy ofertę wrześniowego wyjazdu do Maroka za 631 PLN, świetną ofertą była też propozycja spędzenia tygodnia na hiszpańskiej Gran Canarii we wrześniu za 960 PLN (w tej cenie były loty z Krakowa i noclegi). Bieżąca współpraca Polski i Malty układa się bardzo dobrze. Systematycznie podejmowane są kontakty polityczne na wszystkich szczeblach. Prezydent Malty, George Vella, odwiedził Polskę we wrześniu 2019 r i w styczniu 2020 r. Prezydent Polski, Andrzej Duda, przebywał na Malcie we wrześniu 2017 r., a następnie w październiku 2022 r. Mamy dla was wczasy ze śniadaniem na Malcie już od 1040 PLN. Wakacje w Soreda Wczasy w najniższej cenie możecie zaplanować w terminie od 2 do 9 grudnia. Wycieczkę rozpoczniecie i zakończycie na lotnisku Modlin pod Warszawą. Organizatorem wypoczynku będzie popularne biuro podróży Ecco Holiday. Za cenę 1040 PLN otrzymacie przeloty z Kiedy jechać na Maltę? Tutaj znajdziesz dodatkowe informacje które pomogą ci w podjęciu decyzji. Pogoda jest dobra na Malcie przez cały rok. Pogoda jest dobra przez cały rok w Valletta. Średnio, najcieplejszymi miesiącami w mieście Valletta są Lipiec, Sierpień i Wrzesień. Najbardziej deszczowe opady w tym mieście to Październik i Site De Rencontre Pour Femme Riche. Na wyjazdy we wrześniu i październiku w portalu można znaleźć ponad 1700 ofert i to w cenach zaczynających się od niecałego tysiąca złotych za tygodniowy pobyt z przelotem i dwoma posiłkami dziennie. Za tyle wypoczniemy na przykład w październiku w bułgarskim Słonecznym Brzegu w czterogwiazdkowym hotelu. - Polacy coraz częściej przekonują się do wyjazdów poza wakacyjnym szczytem. Nauczyliśmy się doceniać zalety takich podróży, a konkretnie niższe ceny, mniejsze tłumy na plażach, w restauracjach i przy atrakcjach turystycznych i jednocześnie korzystać z pięknej pogody - mówi Marzena German, ekspertka z Dalsza część artykułu pod materiałem wideoZobacz także: Coraz droższe wakacje. Psycholog ma dla rodziców jedną radęJak dodaje, jesień może być nawet pod tym ostatnim względem lepsza niż wiosna, bo woda w morzu i w basenie jest już po lecie dobrze nagrzana, a temperatury powietrza nadal rozpieszczają. Jeśli więc nie podróżujecie z dziećmi w wieku szkolnym, odłóżcie wyjazd na wrzesień, a nawet na październik. - Z naszych analiz wynika, że wrzesień jest już tak samo popularnym miesiącem wyjazdów, jak lipiec, dlatego, jeśli zależy nam przede wszystkim na tym, żeby wydać mniej, celujmy w końcówkę tego miesiąca albo w październik - podpowiada z rabatówDokąd zatem wybrać się na letnie wakacje jesienią? W basenie Morza Śródziemnego i na Bałkanach pogoda będzie piękna praktycznie wszędzie. Im dalej na południe, tym cieplej, ale jeśli nastawiamy się bardziej na zwiedzanie i odkrywanie okolic, warto wybrać się nieco bliżej. We wrześniu i w październiku normalnie działają hotele od Hiszpanii po Turcję. Jeśli kryterium wyboru jest cena, wybierzmy się do wspomnianej Bułgarii. Tylko trochę więcej wydamy na wycieczkę do Hiszpanii – tygodniowe wczasy w trzygwiazdkowym hotelu z dwoma posiłkami dziennie w październiku to koszt nieco ponad 1320 zł. Inna opcja to Półwysep Chalcydycki w Grecji – tu za siedem dni wypoczynku w czterogwiazdkowym hotelu ze śniadaniami i obiadokolacją można zapłacić już niecałe 1400 zł. Na dobre ceny można liczyć też na Krecie w październiku – za trochę ponad 1440 zł od osoby spędzimy tam tydzień w trzygwiazdkowym hotelu z wyżywieniem w formie dwóch posiłków. Do 1500 zł znajdziemy też wycieczki na Majorkę i Maltę (trzy gwiazdki, dwa posiłki), jeśli zdecydujemy się wydać trochę ponad półtora tysiąca złotych od osoby, do wyboru będą wycieczki lotnicze do Chorwacji, na Korfu, czy do Czarnogóry. Podnosząc budżet o kilkaset złotych, ale nie przekraczając dwóch tysięcy złotych od osoby, możemy wybierać spośród ofert do Turcji, na Ibizę, Cypr Północny, czy Sycylię. Na okres jesieni, szczególnie na październik, znajdziemy teraz wiele przecenionych ofert z rabatami sięgającymi niemal 40 proc. Ale uwaga, im bliżej wylotu, tym ceny wyższe, bo era tanich wycieczek kupowanych na dwa-trzy dni przed wylotem na razie odeszła do lamusa. Już w zeszłym roku obserwowaliśmy podobny trend, w ostatniej chwili można było znaleźć wiele propozycji wyjazdów, ale te same wycieczki rezerwowane na kilka tygodni wcześniej były tańsze niż tuż przed wylotem, czasem nawet o tysiąc złotych od osoby - zaznacza Marzena lotniska lokalneW tym roku oferta z wylotami z lotnisk lokalnych znów jest bardzo szeroka. Pod tym względem można mówić o powrocie do czasów sprzed pandemii. Dlaczego warto skorzystać z takiej opcji? Po pierwsze dojazd z domu na lotnisko może być o wiele krótszy, a przez to i tańszy. Po drugie ceny wyjazdów rozpoczynające się w mniejszym porcie lotniczym są na ogół niższe niż przy wylocie z tych największych. Po trzecie biura podróży budują część swojej oferty w oparciu o przeloty tanimi liniami lotniczymi, dzięki czemu można wybrać się na wycieczkę do złudzenia przypominającą zorganizowaną samodzielnie, ale przy zachowaniu wszystkich zalet pakietu oferowanego przez biuro podróży. Mowa o ochronie na wypadek wystąpienia nieprzewidzianych okoliczności. W sytuacji, gdy lot zostaje nagle odwołany, albo okazuje się, że hotel nie przyjmuje turystów, touroperator musi zapewnić usługi zastępcze o tym samym lub wyższym standardzie, albo zwrócić pieniądze. Jeśli sami kupujemy przelot i zakwaterowanie i płacimy za nie oddzielnie, takiej ochrony nie mamy. W momencie odwołania przelotu tracimy zazwyczaj rezerwację hotelową, jeśli okaże się natomiast, że obiekt będzie zamknięty, trzeba będzie znaleźć inny na własną podróże mają w sobie magiczną moc. Po pierwsze pozwalają przedłużyć lato i cieszyć się słońcem, morzem i beztroską w okresie, kiedy w Polsce aura zaczyna nam doskwierać. Po drugie to idealny moment na prawdziwy wypoczynek bez tłumów, dzięki czemu łatwiej zobaczyć i doświadczyć wszystkiego, co z danym miejscem kojarzy się najbardziej. Po trzecie to okres, kiedy można wypocząć jak w wakacje, ale za znacząco mniejsze pieniądze. Jeśli więc jeszcze nie zaplanowaliście urlopu, rozważcie opcję jesienną – na pewno będziecie jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści."Wakacje we wrześniu i październiku są tańsze" - pozdrawiam, ja jako Największy expert podpowiadam, jak podróżować PODRÓŻOWAĆ W CHAŁUPACH , BY PÓŻNIEJ NIE MARUDZIĆ I PARAGONAMI GROZY NIE jak konstrukcja tyg. temuauto buty - przy tych temperaturach można i boso - na początku trochę parzy w stopy ale się da ( trzeba zatankować bo na 50 km to przynajmniej 8 litrów wody Serdecznie zapraszamy do lektury relacji Magdy, która wakacje na Malcie spędziła we wrześniu. *** Już od dawna zbierałam się z chęcią podzielenia się Naszymi doświadczeniami z Malty, ale zawsze brakowało czasu. Byłam z mężem na Malcie przez tydzień od do Pogoda była piękna poza dwoma dniami – jednego dnia niebo było zachmurzone i uniemożliwiało nam to plażowanie, jedynie zwiedzanie, a jednego dnia były okropne ulewy – wobec czego mamy negatywne wspomnienia z Gozo, które mamy nadzieję kiedyś zmienić.:) Przylecieliśmy wieczorem w poniedziałek z Gdańska. Dzięki temu że loty są z Gdańska, jeszcze w poniedziałek do 14 byłam w pracy, żeby się szybciej zwolnić, a kilka godzin później byłam na samiuteńkim południu Europy.:) Tyle się naczytałam o Malcie, że czułam się jak u siebie, bez problemu znalazłam przystanki autobusowe i pomimo tego, że rozkład znaleziony w Internecie miał się nijak do rzeczywistości, poczekaliśmy kilkadziesiąt minut na autobus i ruszyliśmy do hotelu. Zatrzymaliśmy się w miejscowości Xemxija, w bardzo przyzwoitym 3-gwiazdkowym hotelu Ambasador. Nasz hotel był dosyć schowany, ale bardzo pomocny Pan kierowca, praktycznie wyszedł z autobusu i nas pokierował w odpowiednią stronę:-) To jest bardzo charakterystyczne dla mieszkańców Malty – są bardzo mili i pomocni i można się bez problemu z nimi dogadać w języku angielskim, który jest dla nas bardziej zrozumiały, niż w przypadku rozmowy z rodowitymi Anglikami. Xemxija to miejscowość blisko Bugibby i nieźle skomunikowana, samo to, że za 2,60 euro za 2 osoby dojechaliśmy z lotniska pod sam prawie hotel bez żadnej przesiadki przyspieszoną linią X1, było dla nas miłym zaskoczeniem (a raczej dla mojego męża, bo ja to wszystko wcześniej wiedziałam:)). Rano po przebudzeniu spragnieni plaży wsiedliśmy do pierwszego lepszego autobusu, kupiliśmy bilet tygodniowy (za 6,5 euro za osobę, tak to prawda) i chcąc dojechać na Paradise Bay, znaleźliśmy się w porcie, skąd odjeżdżały promy na Gozo. Odpuściliśmy sobie jednak tą plażę bo o tej porze roku musielibyśmy dojść na nią chyba z 3 km. Ponieważ Gozo zaplanowaliśmy sobie na inny dzień, pojechaliśmy powrotnym autobusem i wysiedliśmy przed kurortem Mellieha, jak tylko zobaczyliśmy morze, na jakiejś mniej uczęszczanej plaży. Przywitała nas cieplutka woda, mało ludzi i piasek, więc niczego nam więcej do szczęścia nie było trzeba:-) Tego dnia poleniuchowaliśmy tylko trochę, żeby nie przesadzić ze słońcem i wybraliśmy się na zwiedzanie Valetty. Zachwyciła nas swoimi zabytkami i pięknem, praktycznie co krok potykaliśmy się o coraz to piękniejsze widoki. Ponieważ wiedzieliśmy o Białej Nocy, odpuściliśmy sobie zwiedzanie wnętrz, zjedliśmy przepyszną Pastę z łososiem i wróciliśmy do hotelu się odświeżyć. Wieczorem wyskoczyliśmy do Bugibby do pubu, pełnego Anglików i po spędzeniu miłego wieczoru mogliśmy udać się do hotelu. Byłam świetnie przygotowana do podróży, byłam zaczytana różnymi blogami, zaopatrzyłam się w dwa przewodniki, ale najpiękniejsze w Malcie jest jej nieobliczalność. Bardzo dużo rzeczy mi się nie potwierdziło, inne zaskoczyły, ale takie właśnie spontaniczne sytuacje były najfajniejsze. Kolejnego dnia udaliśmy się na Golden Bay, tzn. mieliśmy zamiar trafić na Ghan Tuffieha, ale nie trafiliśmy, ale tak nam się tam spodobało, że to był nasz główny punkt plażowania. Pewnie to przez porę roku (początek października) plaża nie była tak zapełniona i było na niej bardzo przyjemnie. Przy wejściu na plażę znajduje się taka knajpa, jedzenie jest nawet smaczne, ale bardzo nie podobała nam się obsługa, która po skończonym posiłku, chcąc obsłużyć pewnie kolejnych klientów nas zraziła od siebie swoją nachalnością. Zjedliśmy tam tylko raz i nawet nie mogliśmy zastanowić się nad deserem i pomimo tego że byliśmy później na tej plaży prawie codziennie, więcej tam nie poszliśmy. Sam dojazd do tej plaży jest bardzo ciekawy, jeżdżą tam busiki z Melliehy – 101 i 102. Wsiedliśmy raz do takiego busiku, objechaliśmy całe sąsiedztwo, z 20 minut bardzo krętymi drogami, po czym wróciliśmy do Melliehy na przystanek z którego odjechaliśmy. Nie wiedzieliśmy co się dzieje, bo chyba nie jest to normalne, tym bardziej, że na przystanku czekała 6-osobowa grupa, która wcześniej nie zmieściła się do busa i ucieszyli się gdy zobaczyli kolejnego, ale przy konsternacji pasażerów i pytaniu skierowanym do kierowców o co w tym wszystkich chodzi, byli oni bardzo niemili (oni bo był pan kierowca i drugi pan obok niego) i mówili że jak nam się coś nie podoba to możemy sobie wziąć taxi. To był w zasadzie jedyny nieprzyjemny incydent z kierowcami, pozostali byli bardzo pomocni i uczynni. Bus zabierając nas z Melliehy objechał okoliczne miejscowości, wrócił do Melliehy i dopiero wtedy jechał w kierunku Golden Bay. Chyba nie ma to logiki, ale taki już urok południowych mieszkańców.:) Nasz pobyt na Malcie polegał na zwiedzaniu i plażowaniu – pół na pół. Zachwyciła nas Mdina i Rabat, to z pewnością jedne z najciekawszych miejsc jakie widzieliśmy. Jak dojechaliśmy do Mdiny, to na przystanku między Mdiną a Rabatem znajduje się Pastizzeria, dosyć obskurnie wyglądający Kinnie bar – MANDES, w którym jedliśmy najpyszniejsze Pastizzi, które polecamy:-) Nasza wycieczka na Gozo niestety nie należała do zbyt udanych, gdyż trafiła nam się akurat najgorsza pogoda, na szczęście wykupiliśmy sobie zielony autobus, który woził nas po Gozo. Jeżeli ktoś przeznacza na Gozo jeden dzień, to wydaje mi się że jest to super rozwiązanie. Na początku wysiedliśmy na plaży na pierwszym przystanku, poleżeliśmy trochę na tej plaży, korzystając ze wspaniałej wody. Ta plaża jest inna niż te na Malcie, po pierwsze jest trochę kamienista, co utrudnia pływanie, a po drugie piasek ma czerwonawy odcień. Widoki wokół są niesamowite! Po plaży, ponieważ mieliśmy trochę czasu do naszego autobusu, poszliśmy do baru przy plaży. Zjedliśmy pizzę, która była dosyć poprawna, ale atmosfera tam była dosyć dziwna. Za barem stała dojrzała kobieta ze swoimi prawdopodobnie (zakładając po podobieństwie) dziećmi, które bardzo dziwnie traktowała. Chociaż córka która nas obsługiwała była miła, dawało się odczuć dziwny stosunek tej matki do tych dzieci, przez co pobyt tam okazał się niesympatyczny. Wracając na miejsce z którego miał nas zabrać nas zielony autobus, mój mąż dostrzegł kaktusy z owocami opuncji. Ktoś nam mówił, że te owoce są pyszne, ale trzeba uważać na igły, które są bardzo drobne i ciężko je wyjąć, przed zjedzeniem trzeba je obmyć zimną wodą i to najlepiej w rękawiczkach… Mój mąż się nie posłuchał, chociaż spróbowaliśmy owocu i okazał się naprawdę ciekawy, później przez cały dzień mąż miał problem z maleńkimi igiełkami, które wbiły mu się w palec i których prawie nie było widać, tylko czuć… Dopiero powrót do hotelu i spotkanie z pincetką zatarły nieprzyjemne wrażenie ze spotkania z tym owocem.:) Przed samym przyjazdem autobusu zerwała się beznadziejna pogoda zaczął wiać okropny wiatr i jak tylko wsiedliśmy do autobusu, zaczęła się ulewa, która trwała przez kilka godzin i towarzyszyła całej naszej wyprawie na Gozo.:( Widzieliśmy sanktuarium Ta Pinu, ale tylko z okien autobusu, odważyliśmy się wyjść tylko przy Azure Window, zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie, próbując schronić się w jedynej restauracji w tym miejscu (z którą podobnie jak autorzy bloga – mamy negatywne wspomnienie, gdyż samo zamówienie kaw – wiązało się z koniecznością siedzenia na plastikowych siedzeniach przy wyjściu i nie można nam było wejść do środka restauracji). Przez pogodę, która była naprawdę okropna, nie zobaczyliśmy nawet Victorii – stolicy Gozo. Fajne było w autobusie, że byliśmy zaopatrzeni w słuchawki, w których przewodnik, także w języku polskim opowiadał trochę o Gozo, co rekompensowało trochę pogodę. Ciekawy był nasz rejs. Chcieliśmy koniecznie opłynąć wyspy. Wybraliśmy całodniowy rejs wokół Malty, z Gozo i Comino. Dzięki temu płynęliśmy ze Sliemy wokół całej Malty, widząc Klify, wyspę Fifla, Marsaxlokk, platformy wiertnicze z innej perspektywy. Koronnym punktem rejsu był pobyt w Comino, które nas zachwyciło. Woda faktycznie jest tak piękna jak na obrazkach. Mój mąż był zachwycony mogąc skakać do takiej wody ze statku. Widoki były niesamowite, obsługa była bardzo miła, wszystko było fajne i polecam zdecydowanie taką formę zwiedzania. Jak będziemy następnym razem na Malcie, to wybierzemy się z mężem na Comino na cały dzień. To chyba najpiękniejsze miejsce na Malcie i nie dziwię się, że było tak oblegane, nawet o tej porze roku. Reasumując nasz urlop był wspaniały, wielu miejsc jeszcze nie widzieliśmy, ale myślę że wrócimy tam jeszcze. Jeszcze chyba nigdy w życiu nie spędziliśmy tyle czasu w autobusach:-) Ciekawym tłem do całej wycieczki była książka, którą ze sobą zabrałam – „Ogniem i żelazem” Davida Balla, której akcja działa się w średniowiecznej Malcie, rządzonej przez kawalerów maltańskich, którą próbowało podbić Imperium Osmańskie. Książka była bardzo gruba- miała około 800 stron, ale od wejścia do samolotu, do ostatniego dnia na wyspie, udało mi się z nią zmierzyć. Polecam takie połączenie zwiedzania, z historią w tle. Do tej pory jak do niej sięgam mogę znaleźć piasek z Golden Bay 🙂 CHCESZ OPUBLIKOWAĆ TUTAJ WŁASNĄ RELACJĘ Z PODRÓŻY? NIC PROSTSZEGO! WYŚLIJ NAM MAILEM TEKST I ZDJĘCIA, A ZAJMIEMY SIĘ RESZTĄ 😎 Wakacje się skończyły, ale to wcale nie oznacza, że nie można gdzieś pojechać. Jest całkowicie inaczej. Wraz z końcem wakacji w większości krajów skończył się najdroższy sezon „A”, więc pomysł aby pojechać we wrześniu lub październiku na urlop jest bardzo dobry. Po pierwsze, na południu nadal jest ciepło i wakacyjnie, a po drugie błogi relaks będzie nas mniej kosztował. W Polsce wrzesień czy październik bywają kapryśne. Niby jest jeszcze ciepło, ale o opalaniu czy wodnych szaleństwach raczej można już powoli zapominać. Dodatkowo dni są coraz krótsze i jak jeszcze kilka tygodni temu mogliśmy się cieszyć do 21, tak teraz zmrok zapada już o 19. Warto zatem przemyśleć, czy gdzieś nie pojechać we wrześniu lub październiku. Jeśli szukacie miejsca, gdzie można w ciemno pojechać we wrześniu lub październiku, to śpieszymy z pomocą i podpowiadamy trzy lokalizacje gdzie będzie ciepło, taniej niż w wakacje, a dodatkowo dojazd nie jest trudny i długi. Zaczynamy! Lazurowe Wybrzeże – Nicea Lazurowe Wybrzeże znajduje się na południu Francji, a jego stolicą jest Nicea. Chcąc pojeździć po Lazurowym Wybrzeżu można spędzić tam tygodnie, a i tak się nie zobaczy wszystkiego wartego uwagi. Jednak jeśli szukacie miejsca na relaks, romantyczne wieczorne spacery, a przy okazji trochę zwiedzania to zdecydowanie polecamy Niceę. O pogodę też nie musicie się martwić, bo w Nicei we wrześniu i październiku temperatury powietrza sięgają 23-26 stopni, a wody około 20. To właśnie w Nicei jest ponad 7-kilometrowa promenada (Promenada Anglików), przy której bez problemu znajdziecie jakąś restaurację czy bar na plaży. Można się tam szwendać godzinami. Gdyby już Wam się znudziły spacery po promenadzie, to tuz obok niej znajdziecie plażę, która ciągnie się praktycznie wzdłuż całego nadmorskiego bulwaru, tak więc miejsca na 100% nie zabraknie. Można na niej wypożyczyć leżaki, parasole, a opalanie się topless jest dozwolone. Dodatkowym atutem tej plaży jest to, że część jest specjalnie dostosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych. Gdy zdecydujecie się pojechać we wrześniu do Nicei i będziecie chcieli pozwiedzać, to możecie być pewni, że turystów będzie znacznie mniej, a co za tym idzie zwiedzanie będzie przyjemniejsze. W Nicei polecamy odwiedzić Stare Miasto z jego wąskimi i klimatycznymi uliczkami. Więcej informacji znajdziecie w naszym poście „Spacer przez Niceę”. Dodatkowo do Nicei bardzo łatwo się dostać. Lata tam np. LOT, a gdy zdecydujecie się pojechać we wrześniu do Nicei, to za bilet w dwie strony zapłacicie ok. 690 zł. Chorwacja – Split, Trogir, wyspa Ciovo Chorwacja to od lat najchętniej wybierany kierunek przez polskich urlopowiczów. Jest ona głównie odwiedzana w wakacje, ale pomysł, by do Chorwacji pojechać we wrześniu też jest dobry. To co go takim czyni, to znacznie mniej turystów i większy spokój w czasie zwiedzania czy odpoczynku. Chorwacja to kraj, w którym co krok można znaleźć coś interesującego, coś co nas zachwyci. My jednak zakładamy, że nie będziecie posiadać własnego lub wynajętego samochodu. Dlatego polecamy Wam lądowanie w Splicie i zwiedzenie go w niecały dzień z naszym przewodnikiem po Splicie, następnie przetransportowanie się komunikacją na wyspę Ciovo gdzie będziecie mogli się poopalać i popływać, a jak Wam się to znudzi to na piechotę dojdziecie do Trogiru, który również zwiedzicie z naszym przewodnikiem po Trogirze. Ponadto wybraliśmy taką lokalizację z racji na to, że na lotnisko w Splicie można bezpośrednio dolecieć naszym, polskim przewoźnikiem za niecałe 700 zł w dwie strony. Jeśli zechcecie w te okolice Chorwacji pojechać we wrześniu lub październiku to możecie liczyć na temperatury powietrza w granicach 22-25 stopni, a wody 19-21. Dołącz do wyjątkowego grona Malta Absolutnie nie mogło, w naszym krótkim zestawieniu, zabraknąć Malty, przede wszystkim dlatego, że jest to najcieplejszy z proponowanych przez nas kierunków, a ponadto można tam robić wszystko: zwiedzać, opalać się pływać, uprawiać sporty wodne, spacery czy bawić się w klubach. Naszym zdaniem Malta jest dobra na wszystko. Nie będziemy wam opisywać wszystkiego, co można robić na Malcie, bo zajęłoby to tysiące słów, ale zapraszamy do naszych postów o tym pięknym kraju, gdzie wszystko szczegółowo opisujemy. Wybór sposobu spędzania urlopu pozostawiamy Wam, ale bez względu na to, jaki on będzie, to nie musicie się martwić o komunikację, zarówno tą drogową, jak i językową. Na niewielkiej wyspie, jaką jest Malta świetnie funkcjonuje komunikacja publiczna, którą dojedziecie praktycznie wszędzie (tu piszemy o komunikacji a Malcie). Językowo też powinniście sobie poradzić. Na Malcie jednym z oficjalnych języków jest angielski i dogadacie się za jego pomocą wszędzie. Jeśli jeszcze Was nie przekonywaliśmy to przeczytajcie „Czy warto pojechać na Maltę”. Jak już wspominaliśmy na początku Malta to najcieplejsza destynacja na naszej liście. Gdy zdecydujecie się na Maltę pojechać we wrześniu lub październiku to murowane będą temperatury powietrza od 25 do 28 stopni, a wody w okolicach 23. Na Maltę bardzo łatwo się dostać, bo bezpośrednie samoloty latają z kilku polskich miast. Za bilet w dwie strony we wrześniu zapłacicie około 380 zł, co jest naszym zdaniem ceną rewelacyjną. To gdzie zechcecie pojechać we wrześniu na urlop? Mamy nadzieję, że Wam trochę pomogliśmy i znacie już odpowiedź na to pytanie. Bez względu jednak na to jaki kierunek wybierzecie, możecie być pewni, że po sezonie będzie mniej turystów, a ceny pójdą w dół. Podróżowanie jest fajne! Zapraszamy na nasze grupy Od poniedziałku do piątku zajmuję się grafiką na potrzeby reklamy, w międzyczasie obserwując promocje lotnicze. Bardzo, bardzo lubię pokera, w każdym jego aspekcie :) Tetraplegik, wózek aktywny. Wakacje we wrześniu to nie tylko oszczędność pieniędzy, ale i mniej zaludnione hotele oraz plaże. Część z nas unika wyjazdów w tym miesiącu ze względu na niepewną pogodę. Czy są jednak kierunki, gdzie możemy wybrać się bez obawy, że urlop popsują nam deszczowe dni? W Europie znajdziemy kilka krajów, które zapewnią nam bezchmurne niebo i odpowiednią do pływania w morzu temperaturę. Oto zestawienie pięciu najlepszych europejskich kierunków na wakacje we wrześniu. 1. Greckie wyspy Terytorium Grecji rozciąga się daleko na południe, a najbardziej wysunięte wyspy sięgają niemal Afryki. Takie położenie sprawia, że we wrześniu nadal panują tam całodzienne upały. Jedną z najciekawszych wysp jest Kreta, która wyróżnia się swoją wielkością. Kreta to największa grecka wyspa i do tego piąta co do wielkości wyspa śródziemnomorska. Miejsce to kryje wiele atrakcji zarówno dla szukających spokoju, jak i tych, którzy uwielbiają całonocne imprezy. Świetne warunki atmosferyczne znajdziemy we wrześniu również na Rodos. Wyspa ta leży zaledwie 20 kilometrów od lądu należącego do Turcji. Rodos zachwyca architekturą oraz pięknymi plażami z turkusową wodą. Do najpopularniejszych miejscowości należy Faliraki, która tętni życiem nawet w środku nocy. 2. Włochy – Sycylia Sycylia to największa wyspa położona na Morzu Śródziemnym. Najwyższym jej szczytem jest Etna – aktywny wulkan, który można podziwiać niemal z każdego punktu. Sycylia jest jednym z najbardziej urokliwych zakątków w Europie. Wyjątkowe zabytki, piękne plaże i czysta woda tworzą idealne miejsce, w którym można spędzić urlop. Pogoda we wrześniu sprzyja długim spacerom i kąpielom w morzu. W dzień temperatury powietrza dobijają do 30 stopni, a temperatura wody wynosi 24 stopnie. Będąc na Sycylii, warto wypożyczyć samochód i udać się w podróż po kilku malowniczych miastach. Absolutnym „must see” są przepiękne Palermo z zapierającym dech portem oraz Katania u podnóża Etny. 3. Malta Tuż za południowym brzegiem Sycylii znajdziemy niewielką, ale urokliwą Maltę. Wyspa ta jest coraz popularniejszym wyborem wśród polskich turystów. Malta jest najdalej wysuniętym państwem Europy i dzieli ją tylko 286 kilometrów od kontynentu afrykańskiego. Wrzesień na Malcie przejawia się temperaturami sięgającymi 30 stopni. Według rankingu International Living Malta charakteryzuje się najlepszym klimatem na świecie. Stolicą Malty jest Valletta i to właśnie w tym mieście znajdziemy setki pięknych uliczek z charakterystycznymi kolorowymi drzwiami. Jednymi z największych atrakcji są plaże z systemem podziemnych korytarzy tuż nad taflą morza. Na Malcie znajdziemy też obiekty prehistoryczne i starożytne. 4. Hiszpania Śmiało można powiedzieć, że Hiszpania jest turystycznie najbogatszym krajem Europy. Pod rządami Hiszpanów znajdują się Wyspy Kanaryjskie czy też Baleary na czele z Majorką. W jakim rejonie Hiszpanii będziemy mieli zapewnioną pogodę we wrześniu? Na początku warto wspomnieć o Wyspach Kanaryjskich, na które składają się między innymi Teneryfa, Lanzarote, Gran Canaria czy Fuerteventura. W tej części świata o pogodę we wrześniu nie trzeba się martwić. Wyspy położone są na wysokości granicy Maroka oraz Sahary Zachodniej. Najciekawszą z nich jest Teneryfa z wulkanem Teide, na który możemy wjechać kolejką. Wyspa ta łączy w sobie północną część, która charakteryzuje się piękną zielenią oraz południową, bardziej pustynną. Warto wspomnieć, ze Wyspy Kanaryjskie nie mają dostępu do wód morskich, tylko do wód Oceanu Atlantyckiego. Letnią pogodę znajdziemy też na Balearach, na które składają się Majorka, Minorka czy Ibiza. Wysypy te charakteryzują się bajecznie czystą wodą i bogatą architekturą. Szerokie plaże sprzyjają długiemu odpoczynkowi, a przepyszne regionalne jedzenie sprawi, że zapragniesz tam wrócić. We wrześniu możemy cieszyć się piękną pogodą również w kontynentalnej części Hiszpanii. Czekają na nas słoneczne regiony, takie jak Costa del Sol, Costa Blanca, Costa Dorada czy też popularna Costa Brava. Warto wspomnieć, że wybierając się na urlop na Costa Dorada lub Costa Brava możemy odwiedzić pobliską Barcelonę. 5. Portugalia Portugalia jest kolejnym kierunkiem, który z roku na rok staje się coraz popularniejszy. Południowe wybrzeże tego kraju imponuje czystym piaskiem i turkusową wodą. Zachwycające klify w okolicach miejscowości Faro i Algarve przyciągają turystów z całego świata, a możliwość zwiedzenia Lizbony lub Porto sprawia, że Portugalia często wybierana jest na wycieczkę objazdową. Nie możemy zapominać, że do Portugalii należy również zjawiskowa Madera – wyspa położona na Oceanie Atlantyckim, tuż nad Wyspami Kanaryjskimi. Madera zachwyca zielonym krajobrazem i nazywana jest „wyspą wiecznej wiosny”. Temperatura sprzyjająca zwiedzaniu i wypoczynkowi utrzymuje się na Maderze przez cały rok. Na koniec warto wspomnieć o cenach. Najtańszym kierunkiem (z wyżej wymienionych) są wyspy greckie. Czterogwiazdkowy hotel, przelot i wyżywienie All inclusive znajdziemy na Krecie lub Rodos już za niecałe 2000 zł za osobę. W podobnej cenie i warunkach wypoczniemy na wybrzeżu Hiszpanii. Nieco więcej zapłacimy za wakacje na Majorce, Malcie lub w Portugalii – około 2500 zł. Najdroższe oferty pochodzą z hoteli umiejscowionych na Sycylii, Maderze i Wyspach Kanaryjskich. Aby wybrać się do tych destynacji, musimy przeznaczyć ze swoich oszczędności prawie 3000 zł. Lato powoli dobiega końca: pustoszeją plaże, szlaki górskie i centra turystycznych miast. Dorośli wracają do pourlopowej rzeczywistości, a dzieci kompletują szkolne wyprawki. Wszyscy próbują się odnaleźć w szarej rzeczywistości. A może by tak pojechać na wakacje we wrześniu? Wakacje po wakacjach – tak dla urlopu we wrześniu Czas wakacji w szkołach wydaje się idealną okazją do planowania wyjazdów – w naszej części globu trwa najlepsza na odpoczynek pora roku, w kurortach i miejscowościach turystycznych pełną parą ruszają wszystkie atrakcje. To wtedy wszyscy chcą wypoczywać i się bawić. Dlaczego więc nie wypoczywać właśnie wtedy, tylko we wrześniu, kiedy sezon powoli zamiera? Znamy odpowiedź na to pytanie – i to niejedną! Dzieci wracają do szkoły…. … a dorośli do pracy – zarówno nad morzem, w górach i nad jeziorami robi się mniej tłoczno. Nie ma dzikich tłumów, straganiarze z kiczowatymi bibelotami i pamiątkami “Made in China” zwijają swoje stoiska. Pierwszy dzwonek jest wyczekiwany z utęsknieniem nie tylko przez rodziców, ale i właśnie przez fanów wakacji we wrześniu. Można na spokojnie odpocząć: na plażach wreszcie nie ma parawanów i rozkrzyczanych dzieci, w górach pustoszeją szlaki, nie trzeba stać w kilkugodzinnych kolejkach na szczyt. Korzystają z tego single i bezdzietne pary, ale i rodzice chcący wyskoczyć na urlop tylko we dwoje, mogą zaplanować wyjazd właśnie we wrześniu. Ceny lecą w dół….. ….a i promocji nie brakuje. To koronny argument dla wszystkich nieprzekonanych do wakacji we wrześniu – urlop może być o połowę tańszy niż w lipcu i w sierpniu. Tajniej jest nie tylko w hotelach, hostelach, kwaterach czy ośrodkach wypoczynkowych, ceny obniżają także biura podróży, linie lotnicze, przewoźnicy autokarowi, kolejowi, jak i restauracje i centra rozrywkowe. Co więcej – można skorzystać z szeregu promocji. We wrześniu także “wakacje na wypasie” są dostępne na wyciągnięcie ręki – bo kilkugwiazdkowe hotele kuszą promocyjnymi cenami. Wygrani są także studenci, którzy we wrześniu mogą korzystać z rabatów przygotowanych specjalnie dla nich. Wciąż jest lato…. ….i może być naprawdę gorąco! Wrzesień w Polsce jest bardzo pogodny, w końcu nadal jest astronomiczne i kalendarzowe lato. Bywało, że we wrześniu pogoda była o bardziej słoneczna niż w lipcu czy sierpniu, a i słupki temperatur nie spadały poniżej 25-30 stopni Celsjusza. W Europie także w najlepsze trwa lato, śmiało można więc planować wyjazd nad Adriatyk czy Morze Śródziemne. Może morze, a może góry? Gdzie na wakacje we wrześniu? Oto jest pytanie – dokąd by się tu wybrać wrześniową porą? Możliwości jest tyle, że może się zakręcić w głowie – i to zarówno dla miłośników polskich krajobrazów, jak i dla tych co urlop wolą spędzać na obczyźnie. W Polsce warto wybrać się nad Bałtyk, ale jeśli marzy się o spokoju to lepiej omijać miejscowości tłumnie nawiedzane przez studentów (Mielno, Władysławo, Sopot – no chyba, że chce się poimprezować). Jeśli góry, to Tatry lepiej zamienić na Bieszczady albo Sudety. A w Europie? Chorwacja, Bułgaria, Santorini kuszą doskonałą pogodą, mniejszym niż w szczycie sezonu zatłoczeniem i atrakcyjnymi cenami. Na Malcie jest gorąco i bardzo tanio, warto też rozważyć Sardynię i Cypr. Chcesz odpocząć gdzieś dalej? We wrześniu idealnie sprawdzą się Kuba, Dominikana, Tajlandia i Zanzibar. Po sezonie, ale z ubezpieczeniem – wybierz dobre ubezpieczenie na wyjazd To, że we wrześniu jest spokojniej w kurortach turystycznych, wcale nie oznacza, że nic nam nie grozi i jestem w pełni bezpieczni. Nieszczęśliwe wypadki nie kończą się wraz z oficjalnymi wakacjami, problemy zdrowotne także nie mają względu na porę roku. Dlatego lepiej wybrać dobrą polisę, która zagwarantuje pomoc w razie nieprzewidzianych zdarzeń. Ubezpieczenie powinno obejmować koszty leczenia i NNW, warto zainwestować też w OC w życiu prywatnym, ochroną objąć można też bagaż, a uprawiający sporty nie mogą zapomnieć o dodatkowym rozszerzeniu. Ostatnio szerzej pisaliśmy o tym, jak wybrać odpowiednie ubezpieczenie turystyczne – sprawdź, co powinno zawierać i porównaj oferty polis w naszym kalkulatorze ubezpieczeń. Wrześniowy urlop jak marzenie Piękna pogoda, niskie ceny i brak dzikich tłumów na każdym kroku – czyż to nie wspaniała wizja? Jeśli przekonaliśmy Cię do urlopu we wrześniu, to nie zwlekaj: zaplanuj urlop i rezerwuj wycieczkę/nocleg/bilet już dziś. Zobaczysz, że od tej pory, każde wakacje będziesz spędzać już po wakacjach!

wczasy na malcie we wrześniu