Kliknij tutaj --> 🐳 prognozy dla franka szwajcarskiego 2019

złagodzenie polityki przez Szwajcarski Bank Narodowy. Za wzrostem kursu franka w stosunku do złotego będą przemawiać: utrzymanie agresywnej polityki Szwajcarskiego Banku Narodowego; eskalacja napięć politycznych i handlowych; działania NBP zmierzające do osłabienia polskiego złotego. W styczniu 2023 za franka trzeba zapłacić 4.7029 Kursy walut NBP o poranku kształtują się na następujących poziomach. Kurs dolara to 3.8487 zł. Za jedno euro zapłacimy dzisiaj 4.2624 zł (kurs euro do polskiego złotego). Kupując jednego funta brytyjskiego musimy wydać już 4.9765 zł. Dla porównania kurs franka szwajcarskiego znajduje się na poziomie 3.9164 . Średnie kursy NBP na 27 grudnia2019r. [kurs funta, dolara i euro i W pierwszych kwartałach 2019 roku kurs franka szwajcarskiego zwykle się stabilizował, ponieważ inwestorzy oczekiwali na decyzje banków centralnych dotyczące polityki monetarnej. W 2018 roku kurs CHF zwykle spadał w pierwszych kwartałach, ponieważ poprawa nastrojów na rynkach skłaniała inwestorów do szukania bardziej ryzykownych Dodatkowo, umacniający się frank szwajcarski, którego kurs przekroczył już rekordowy poziom 5,06 zł, może oznaczać jeszcze wyższe koszty dla posiadaczy kredytów frankowych, szczególnie jeśli prognozy przewidujące kurs franka na poziomie 6 zł w 2023 roku się spełnią. Kursy walut NBP z samego rana kształtują się na następujących poziomach. Kurs dolara amerykańskiego to 3.9256 zł. Za jedno euro zapłacimy dzisiaj 4.6012 zł (kurs euro). Kupując jednego funta GBP musimy wydać już 5.3605 zł. Dla porównania kurs franka szwajcarskiego jest na poziomie 4.2494 . Średnie .. Site De Rencontre Pour Femme Riche. Frank szwajcarski jest obecnie najmocniejszy w stosunku do złotego od września ubiegłego roku. Niepewności dotyczące światowego handlu, mimo rozejmu między USA a Chinami, działają na korzyść franka, postrzeganego jako waluta bezpieczna. Drugim czynnikiem umacniającym franka jest podwyższenie prognoz inflacyjnych przez szwajcarski bank centralny. Jest to krok zastanawiający w porównaniu do banków centralnych innych krajów, które decydują się na zmniejszenie prognoz i przewidują luźniejszą politykę monetarną w przyszłości. Decyzja SNB została odczytana przez rynki finansowe jako potencjalną zapowiedź podwyżek stóp procentowych. Inwestorzy i posiadacze kredytów we frankach nie powinni się jednak obawiać. Trudno spodziewać się, żeby szwajcarskiemu bankowi centralnemu zależało na zbytnim umocnieniu narodowej waluty. Prawdopodobnie CHF będzie w najbliższych tygodniach spadał z obecnego poziomu 3,85 zł. Złoty jest za to mocny w stosunku do funta i euro. Jego siła może wynikać z niskiej rentowności polskich obligacji dziesięcioletnich, która spadła do okolic 2,27 proc. To jeden z najniższych poziomów w okresie ostatnich 10 lat – mówi Michał Stajniak z XTB w rozmowie z MarketNews24. Co prawda polski dług jest nadal bardziej rentowny niż amerykański, gdzie dziesięcioletnie rentowności kształtują się na poziomie ok. 2 proc., jednak spadek polskich rentowności z okolic 3 proc. pokazuje, że zainteresowanie zagranicznych inwestorów polskimi obligacjami jest duże. Pandemia COVID-19 w minionym roku namieszała na rynku walut. Sprawdzamy prognozy walutowe na 2021 2021 roku będzie stać pod znakiem szczepień na koronawirusa i wygaszania pandemii. Będzie się to również wiązać z możliwym ożywieniem gospodarczym. W raporcie walutowym przygotowanym przez TMS Brokers podkreślono, że dla rynku FOREX oznacza to długofalowy spadek amerykańskiej waluty oraz przepływ kapitału w stronę ryzykownych aktywów.„Szczepionkowa euforia przemawia za bardzo korzystnymi warunkami dla rynków wschodzących na starcie nowego roku. Na generalnie spokojniejszym tle polityczno-ekonomicznym większa skłonność inwestorów do podejmowania ryzyka” – mówi Konrad Białas, główny ekonomista TMS Brokers. „Złoty jest tani na tle historycznej wyceny, a poprawa perspektyw gospodarczych w oparciu o spadek czynników ryzyka związanych z pandemią i pro-wzrostową politykę fiskalną i monetarną oraz większa skłonność inwestorów do ryzyka powinny pozwolić na umocnienie złotego na przestrzeni roku. Solidna nadwyżka na rachunku obrotów bieżących będzie pozytywnym wyróżnikiem wysoce cenionym na rynkach globalnych w 2021 r.” - także: Epidemia koronawirusa wywołała kolejne wzrosty na rynku walut. Najnowsze prognozy dla euro, dolara i franka szwajcarskiegoKurs EUR/PLN będzie silny siłą europejskiej gospodarkiW minionym roku para EUR/PLN była na dawno nie widzianych maksimach. W październiku, w odpowiedzi na drugą falę pandemii koronawirusa, kurs przekroczył poziom 4,6 zł. Aktualnie para znajduje się na poziomie 4,48 zł. W prognozach TMS Brokers dla euro na 2021 roku przeważają pozytywne czynniki. Gospodarka strefy euro w przyszłym roku może zdecydowanie odbić, co będzie stało za siłą euro.„Przyszły rok zapowiada się bez premii za ryzyko rozpadu strefy euro. Uzgodniony w lipcu Fundusz Naprawczy z jednej strony oddala obawy o finansowanie odbudowy po pandemii, ale przede wszystkim dowodzi współpracy państw członkowskich, kiedy tego najbardziej potrzeba. A wszelkie zagrożenia dla wypłacalności są niwelowane przez potężny program PEPP, ograniczając negatywną presję na walutę. EUR powinno się umacniać i EBC nie bardzo może temu przeciwdziałać. Ponieważ dalsze cięcia stóp procentowych są poza dyskusją, samo QE jest za słabym narzędziem, by zahamować aprecjację” – komentuje Konrad ekonomista TMS Brokers przewiduje na koniec 2021 roku spadek pary EUR/PLN do 4,32 od dolara będzie trwaćW 2020 roku para USD/PLN osiągnęła maksima w marcu, kiedy wybuchła pandemia COVID-19. Wtedy kurs znajdował się blisko poziomu 4,3 zł. TMS Brokers na 2021 rok zakłada osłabienie amerykańskiej waluty, która na koniec roku może spaść do poziomu 3,4 zł.„Bardziej optymistyczne zapatrywanie się na 2021 rok powinno skutkować dalszym wychodzeniem z defensywnych pozycji w USD i kierowaniem pieniędzy na rynki z potencjałem szybszego wzrostu. Opracowanie i dystrybucja szczepionek to silny sygnał pobudzający apetyt na ryzyko, gdyż opanowanie pandemii COVID-19 implikuje trwałość ożywienia, odbicie oczekiwań inflacyjnych i spadek realnych stóp procentowych głębiej poniżej zera. To zjawisko będzie szczególnie szkodliwe dla dolara, gdyż USA oferuje największy rynek papierów dłużnych, a zatem tam powinna się pojawić największa potrzeba realokacji na bardziej perspektywiczne rynki. Przy deklaracji Fed, że podwyżka stóp procentowych nie nastąpi co najmniej do końca 2023 r., rynek dolara długo nie odzyska atrakcyjności odsetkowej” – mówi główny ekonomista TMS TMS BrokersMniej ryzyka to słabszy frank szwajcarski2020 rok nie był korzystny dla osób z kredytem we franku szwajcarskim. Helwecka waluta wiosną była na poziomie 4,35 zł. W nadchodzącym roku TMS Brokers spodziewa się osłabienia franka szwajcarskiego. Będą wpływać na to dwa czynniki. Pierwszy z nich to odbicie gospodarcze w strefie euro. Natomiast drugi to wygaśnięcie ryzyk związanych z brexitem.„Odbicie gospodarcze w strefie euro oraz wyciszenie ryzyk brexitu tworzą argumenty za malejącym apetytem na bezpieczne przystanie i osłabieniem CHF. Dla przeciwwagi, kontynuowana ekspansja monetarna EBC w postaci skupu aktywów w ramach PEPP (co najmniej 750 mld EUR w latach 2021-2022) będzie podtrzymywać negatywną presję na EUR/CHF (główny kanał oceny perspektyw franka). Ponadto nadwyżka handlowa na poziomie ok. 9 proc. PKB pozostanie siłą wspierającą pozytywny trend CHF w długim terminie. Nasze prognozy zakładają powolne tempo wzrostu EUR/CHF i dopiero w drugiej połowie 2021 r. zakładamy, że przyspieszenie globalnego wzrostu będzie stopniowo zdejmować presję aprecjacyjną z franka” – kończy Konrad koniec 2021 roku para CHF/PLN może znaleźć się na poziomie 3,86 także: Frank szwajcarski najwyżej od czarnego czwartku z 2015 roku. SNB pozostawia stopy procentowe bez zmian Krzysztof Kolany2017-09-20 06:00główny analityk 06:00fot. Marian Zubrzycki / / FORUMKwestia kursu szwajcarskiej waluty stała się sprawą finansowego życia lub śmierci dla pół miliona polskich dłużników hipotecznych. Dlatego sprawdziliśmy, jak przez ostatnią dekadę (nie) sprawdzały się prognozy dla helweckiej waluty. Rynek walutowy jest skrajnie nieprzewidywalny i każda cena jest na nim możliwa. To „oczywista oczywistość” znana nawet osobom o minimalnej wiedzy z zakresu finansów. A jednak nawet zawodowi ekonomiści i analitycy walutowi na ogół ulegają tzw. efektowi zakotwiczenia. Jeśli przez ostatnie lata kurs waluty X wahał się od dwóch do trzech złotych, to większość nie potrafi sobie wyobrazić, że może skoczyć on np. do pięciu złotych. fot. Dusko Jaramaz/PIXSELL / / FORUM Minęło już ponad dziewięć lat od historycznego dołka notowań franka. W ostatni lipcowy czwartek roku 2008 za franka zapłacono rekordowe 1,9542 złotego. Kurs średni Narodowego Banku Polskiego z tego dnia wyniósł 1,9596 zł. Już nigdy później frank nie kosztował mniej. Gazety pełne były wówczas entuzjazmu dla zadłużania się w szwajcarskiej walucie. „Część ekonomistów uważa, że umacnianie się złotego szybko się nie skończy, a w perspektywie roku czy dwóch lat zobaczymy kurs franka szwajcarskiego na poziomie 1,8 zł” – twierdzili eksperci jednego z pośredników finansowych w lipcu 2008 roku. Dekada z frankiem: przez dwa do czterech złotych „W ciągu najbliższych dwóch lat należy się raczej spodziewać, że notowania franka będą się poruszać w przedziale 2-2,2 zł” – twierdzili analitycy jeszcze pod koniec sierpnia 2008. Kursów powyżej trzech złotych nikt sobie wówczas nie wyobrażał. Zarówno eksperci, jak i banki czy kredytobiorcy, odrzucali taki scenariusz a priori, choć przecież jeszcze kilka lat wcześniej frank kosztował ponad trzy złote. We wrześniu 2008 roku mediana prognoz bankowych analityków zebranych przez serwis Bloomberg implikowała, że kurs CHF/PLN utrzyma się na poziomach zbliżonych do dwóch złotych przez następne cztery lata. Odbierz do 200 zł i korzystaj z korzystnych kursów wymiany walut z kontem w Pekao! Prognozy analityków dla kursu CHF/PLN (w zł) Data prognozy Mediana prognoz: na koniec kwartału roku następnego na koniec roku I II III 2007-09-13 2,28 2,28 2,27 2,28 2008-09-13 2,08 2,11 2,10 2,02 2009-09-13 2,63 2,58 2,50 2,41 2010-09-13 2,95 2,87 2,86 2,80 2011-09-13 3,48 3,36 3,21 3,28 2012-09-13 3,46 3,38 3,29 3,22 2013-09-13 3,36 3,29 3,24 3,16 2014-09-13 3,40 3,35 3,32 3,27 2015-09-13 3,87 3,84 3,77 3,75 2016-09-13 3,97 3,94 3,89 3,91 2017-09-13 3,73 3,67 3,66 3,68 Żródło: Bloomberg. „Zdaniem doradców Expandera, dziś najlepiej wybrać kredyt we franku szwajcarskim. Oprocentowanie kredytów konsolidacyjnych w tej walucie jest obecnie nawet 3,5 pkt proc. niższe niż w przypadku kredytów w złotych (przekłada się to na raty niższe nawet o kilkaset złotych). Oczywiście z kredytem walutowym wiąże się dodatkowe ryzyko, jednak jest ono niwelowane przez znacznie niższe raty. Żeby bowiem rata kredytu we franku zrównała się z ratą w złotych, frank szwajcarski musiałby podrożeć do 2,90 zł. Taki scenariusz - zdaniem analityków - jest dziś mało prawdopodobny” – pisali doradcy kredytowi we wrześniu 2008 roku. Rzeczywistość dość szybko zemściła się za zbyt odważne prognozy. Bariera trzech złotych została przełamana w lutym 2009 roku, na fali kryzysowego załamania złotego i zwyżki notowań franka względem euro i dolara. Jednakże w mediach wciąż dominowała uspokajająca narracja. Zalecano „nie panikować” i pod żadnym pozorem nie przewalutowywać długów denominowanych w CHF. Obie rady były w tym momencie słuszne. Panika na rynku finansowym rzadko kiedy przynosi owoce. A przewalutować kredyt frankowy owszem trzeba było, ale dopiero jesienią 2009 roku lub wiosną 2010. #naBankieraTen temat zwyciężył w głosowaniu #naBankiera, w którym co tydzień nasi czytelnicy wskazują, o czym chcą przeczytać na Kolejna sonda już w piątek. Zapraszamy! „Osoby, które zaciągnęły kredyty mieszkaniowe w tej walucie, łapią się za głowę i zastanawiają nad przewalutowaniem. Czy to dobry pomysł? Zdecydowanie nie – twierdzą eksperci. Osoby, które zdecydują się teraz na przewalutowanie, stracą szansę na odrobienie strat poniesionych w ciągu ostatnich miesięcy. Poza tym – jak zaznaczają ekonomiści – w dłuższej perspektywie złoty na pewno się umocni, więc osoby, które pozostaną przy kredytach walutowych, mogą w niedługiej przyszłości sporo zyskać, ponieważ raty kredytu powinny się zmniejszać” – doradzali eksperci w lutym 2009 roku. Co ciekawe, ci sami eksperci, którzy odradzali przewalutowanie kredytu po pierwszym skoku notowań franka, równocześnie przestrzegali przed zaciąganiem nowych hipotek w CHF. Takich samych, które tak zachwalali przy znacznie niekorzystniejszym (czyli niższym) kursie CHF/PLN. Tu akurat mieli rację, natomiast brak konsekwencji pokazywał utratę zaufania we własne prognozy. Później kurs franka spadł i ustabilizował się w okolicach 2,70 zł. Kwiecień 2010 roku był prawdopodobnie ostatnim momentem, aby przewalutować kredyt ze stosunkowo niewielką stratą. Bo już w maju eksplodował tlący się przez poprzednie pół roku kryzys grecki. Inwestorzy nie bez podstaw przestraszyli się, że bankructwo Grecji może doprowadzić do upadku niemieckie i francuskie banki, co groziłoby rozpadem strefy euro. Grecja, ratingi i inne nieszczęścia Następny skok notowań franka nastąpił latem 2011 roku. Gdy ważyły się losy bankructwa Grecji, zaczęto w wypłacalność Włoch i gdy agencja S&P obniżyła rating Stanom Zjednoczonym, kurs franka szwajcarskiego po raz pierwszy przekroczył cztery złote. W Polsce mówiono wówczas o „spekulacyjnym ataku na złotego”. Ekonomiści, politycy i decydenci na każdym kroku próbowali nam wmówić że na rynku franka szwajcarskiego mamy do czynienia z paniką i nieracjonalnym zachowaniem inwestorów. „Zgadzam się z ministrem Rostowskim, że obecnie kurs franka jest sztucznie silny i należy raczej oczekiwać w jakiejś perspektywie, której nie da się precyzyjnie określić - ale to nie są dziesięciolecia - że osłabnie, niż że się wzmocni" – powiedział w sierpniu 2011 roku profesor Leszek Balcerowicz. I rzeczywiście, 6 września 2011 roku kurs franka zanurkował o ponad 8%, powracając poniżej 3,50 zł. Ale stało się tak nie za sprawą sił rynku, lecz decyzji Szwajcarskiego Banku Narodowego, który ustanawiając minimalny kurs wymiany euro na franka, faktycznie „przywiązał” franka do euro. Przez kolejne trzy lata sytuacja była stabilna. Kurs PLN/CHF dość leniwie oscylował w przedziale 3,20-3,70 zł. Ten spokój uśpił czujność analityków, inwestorów i frankowców. „Jeśli więc na rynku dzieje się niewiele, to wiedz, że najprawdopodobniej szykuje się coś grubszego. W przypadku franka za bardziej prawdopodobny scenariusz uważam, że będzie to ruch w górę niż w dół” – pisałem w lipcu 2014 roku. Wówczas bankowi analitycy (mediana prognoz Bloomberga) zakładali, że przez następne trzy-cztery lata kurs franka będzie bardzo powoli zmierzał w stronę trzech złotych. Kłamliwy jak bank centralny Jeszcze jesienią 2014 roku niewielu mówiło o możliwości zerwaniu „pega” z euro. Aż do samego końca analitycy byli przekonani, że SNB utrzyma parytet 1,20 przez następne dwa lub trzy lata. Jak bardzo błędne były to prognozy, przekonaliśmy się w słynny „czarny czwartek”. 15 stycznia 2015 roku Szwajcarski Bank Narodowy zszokował nagłym porzuceniem polityki obrony minimalnego kursu euro. Na rynku zapanował chaos, różne platformy pokazywały różne kursy franka. Bloomberg wskazał nawet na kurs rzędu 4,9561 zł. Po panice nastało przygnębienie. Stabilizacja notowań franka w okolicach czterech złotych została uznana za dopust boży i raczej nie oczekiwano rychłej poprawy. Kolejna aktualizacja bankowych prognoz wskazywała na utrzymanie notowań CHF/PLN w pobliżu 4 zł do końca 2016 roku. Nie brakło jednak prognoz mniej optymistycznych. Pesymiści wróżyli poziom 5 zł za franka w dłuższej perspektywie lub „tylko” 4,50 zł na krótszą metę. Na szczęście także te prognozy się nie sprawdziły. Pomijając krótkotrwały „brexitowy” wyskok (zresztą zakończony interwencją walutową SNB) frank szwajcarski już nigdy później nie kosztował (przynajmniej na rynku międzybankowym) więcej niż 4,20 zł. Ostatnią taką lokalną górkę obserwowaliśmy na przełomie listopada i grudnia 2016 roku, czego przyczyną była ogólna słabość złotego. Prognozy analityków pozostały jednak niewzruszone – rok temu zakładali, że w połowie września 2017 frank będzie kosztował ok. 3,90 zł. Frankowe sprawy w sądach – jak często wygrywają klienci? Także ta prognoza okazała się nietrafiona. Dzięki poprawie sytuacji gospodarczej w strefie euro i wyraźnemu umocnieniu złotego w lipcu 2017 roku kurs CHF/PLN spadł poniżej 3,70 zł, wyłamując się dołem z 2,5-letniej konsolidacji (3,80-4,20 zł) i dając nadzieję na dalsze spadki, potencjalnie nawet w rejon 3,50 zł w dłuższym terminie. W połowie września 2017 roku za helwecką walutę płacono nieco ponad 3,70 zł. Mediana prognoz analityków zakładała, że za 12 miesięcy kurs franka obniży się do 3,68 zł. Czy i tym razem większość nie będzie miała racji, a cena franka szwajcarskiego spadnie jeszcze niżej? Ponad rok temu – gdy frank kosztował prawie 4 złote – spadek w okolice 3 zł prognozował Jacek Maliszewski. „Generalnie - uważam, że frank nie powinien już dłużej straszyć polskich kredytobiorców hipotecznych. Frank coraz wyraźniej traci względem euro, dolara i innych walut. Mocno ujemne stopy procentowe zaczynają powoli robić swoje. Inwestorzy, którzy kiedyś kupili franka w celu ochrony kapitału, teraz ten kapitał systematycznie tracą” – mówił Maliszewski w wywiadzie dla Póki co prognoza franka za trzy złote się nie zmaterializowała. Ale po raz pierwszy od dekady trendy zaczynają przemawiać na korzyść złotego. Życie z frankiemNewsy, artykuły, raporty, analizy - wszystko o kredytach we franku szwajcarskim w jednym miejscu na Frank szwajcarski powyżej 4 zł od początku pandemii, euro wciąż najwyżej od kilku lat, a amerykański dolar na poziomie 3,8 zł. Sprawdzamy jakie są prognozy dla rynku FOREX na II półrocze 2021 połowa 2021 roku stała pod znakiem szczepień przeciwko COVID-19. Na dzień 23 czerwca br. tylko 10,2% populacji na świecie zostało zaszczepionych pełną dawką, natomiast ponad 22% przyjęło dotychczas pierwszą dawkę. Mimo to widać ożywienie w globalnej gospodarce, inflacja wystrzeliła w górę, a niektóre banki centralne podnoszą stopy procentowe po pandemii. Co będzie oznaczać pobudzenie światowej gospodarki dla rynku FOREX?„W ostatnich tygodniach uwaga rynku walutowego przeniosła się z sytuacji pandemicznej na politykę pieniężną banków centralnych. Część z nich już zaczęła ją zacieśniać – w marcu cykl podwyżek rozpoczęły banki centralne Brazylii i Rosji, podnosząc od tamtej pory stopy referencyjne odpowiednio o 225 pb. i 125 pb. Pod koniec czerwca cykl podnoszenia stóp rozpoczęto również w naszym regionie: na Węgrzech i w Czechach” – komentuje Roman Ziruk, analityk Ebury Polska. „Co istotne, czerwcowe posiedzenie Rezerwy Federalnej przyniosło zauważalny zwrot retoryki w bardziej jastrzębią stronę. Amerykańscy decydenci oczekują, że przed końcem 2023 roku stopy procentowe wzrosną o 50 pb., choć jeszcze w marcu nie zakładali, że wzrost nastąpi przed 2024 rokiem” – także: Inwestowanie w waluty – należy brać pod uwagę zmiany klimatyczneBezpieczna przystań w wykonaniu franka szwajcarskiegoCena franka szwajcarskiego jest ważna szczególnie dla osób posiadających kredyt w helweckiej walucie. Od wybuchu pandemii (luty 2020 roku) notowania pary CHF/PLN nie spadły od tego czasu poniżej poziomu 4 zł. Aktualnie cena za jednego franka szwajcarskiego wynosi 4,11 zł. Inwestorzy, obok amerykańskiego dolara oraz japońskiego jena, postrzegają helwecką walutę jako bezpieczną przystań tzw. safe heaven. Odbicie gospodarcze może spowodować odsunięcie od franka, a co za tym idzie może nastąpić jego osłabienie.„Zakładamy, że rynkowy sentyment nadal będzie ulegał poprawie, a różnica między rynkowymi stopami w USA i Szwajcarii – w obliczu bardzo gołębiego Szwajcarskiego Banku Narodowego – nie będzie się zwężać. Jednocześnie oczekujemy, że nastawienie inwestorów do CHF będzie negatywne, co zmniejszy presję na aprecjację waluty i zredukuje potrzebę interwencji ze strony SNB. Tym samym oczekujemy łagodnej deprecjacji franka w parze z euro. W połączeniu z oczekiwaniem umocnienia złotego spodziewamy się wyraźniejszego spadku kursu CHF/PLN: do 3,95 na koniec III kwartału i 3,87 na koniec roku” – prognozuje Roman CHF/PLNZobacz także: Kredyty frankowe - zapadła cisza. NBP przedstawia scenariusze dla sektora bankowegoAmerykański dolar a sytuacja gospodarcza w USATo właśnie ożywienie gospodarcze w USA będzie w głównej mierze wpływać na dalsze notowania amerykańskiego dolara. Para USD/PLN obecnie znajduje się na poziomie 3,8 zł. Ważne dla ceny amerykańskiej waluty będą również kolejne ruchy Rezerwy Federalnej (Fed). Podczas czerwcowego posiedzenia, szef Fed Jerome Powell wystraszył inwestorów szybszą podwyżką stóp procentowych niż początkowo zakładano. Również poziom inflacji w USA może utrzymywać się trwale na wyższym poziomie.„Zgodnie z naszymi obecnymi założeniami kurs USD/PLN powinien znaleźć się na poziomie 3,51 na koniec trzeciego kwartału i zejść do poziomu 3,44 na koniec roku – zarówno w związku z umocnieniem złotego, jak i wzrostem pary EUR/USD. Zaznaczamy jednak, że obecnie, przede wszystkim w związku z jastrzębimi sygnałami płynącymi z Fedu, prowadzimy dyskusje w kontekście prognozy EUR/USD i niewykluczone, że nieco ją obniżymy, co przełożyłoby się na nieznacznie wyższe od podanych oczekiwane poziomy kursu USD/PLN” – podkreśla analityk Ebury USD/PLNZobacz także: Fed nie zmienił stóp, ale wystraszył inwestorów perspektywą szybszego ich podwyższenia, niż zakładanoCo dalej z kursem euro?Para EUR/PLN od wybuchu pandemii na początku 2020 roku spadła tylko raz poniżej poziomu 4,40 zł. Od ponad roku utrzymuje się na poziomie 4,5 zł lub wyższym, a tym samym notowania są najwyżej od kilkunastu lat. Według prognoz Ebury Polska, do końca roku cena powinna spaść do poziomu 4,3 zł.„Jesteśmy optymistycznie nastawieni do perspektyw walut rynków wschodzących – szczególnie tych o dobrych fundamentach, do których w naszej ocenie zdecydowanie zalicza się złoty. Uważamy, że redukcja pandemicznego ryzyka i powrót do gospodarczej normalności powinny je wspierać. Patrząc na to, gdzie kurs znajduje się obecnie, uważamy, że polska waluta jest istotnie niedowartościowana. Wyjątkowo dobre perspektywy krajowej gospodarki w połączeniu z oczekiwanym wzrostem stóp procentowych w Polsce wspierają nasze założenia dotyczące umocnienia się złotego w kolejnych kwartałach. Na tle rynku jesteśmy optymistami – zakładamy, że kurs EUR/PLN znajdzie się na poziomie 4,35 na koniec trzeciego kwartału i 4,30 na koniec roku” – kończy Roman EUR/PLNII połowa 2021 roku będzie stać pod znakiem znacznego ożywienia gospodarczego. Inwestorzy powinni mieć na uwadze kolejne posiedzenia banków centralnych, w tym Rady Polityki Pieniężnej. Według analityków Ebury Polska, NBP może niebawem skłaniać się do zacieśniania polityki pieniężnej. Równie ważnym aspektem, który ewentualnie wpłynie na notowania walut, będą nowe mutacje koronawirusa i ich rozprzestrzenianie walutowe przygotował dla Strefy Inwestorów Roman Ziruk, analityk Ebury także: Prognozy dla euro, dolara i franka szwajcarskiego na 2021 rok Opór dla kursu franka szwajcarskiego wobec polskiego złotego zadziałał idealnie i klasycznie zarazem. Widzimy w tym momencie, podczas rozpoczynającej się dopiero sesji czwartkowej, że rynek ten odbił od zakresu 4,14 PLN – będącego oporem H4 – D1 i spada do zakresu 4,12 PLN. Wszystko wskazuje teraz na możliwość pogłębienia zejścia w ramach układu korekcyjnego – którego to celem powinien być zakres 4,10 PLN w ciągu kolejnych dni handlowych na franku. Frank szwajcarski podbijając do zakresu 4,14 PLN pokazał, że opór nadal jest ważny W tym momencie oznacza to dla kursu CHF/PLN zejście do 4,12 PLN Wszystko wskazuje jednak na to, że dalsze zejście jest jeszcze możliwe do 4,10 PLN Czy zejście to zostanie wypełnione jeszcze podczas czwartkowej sesji handlowej? Frank szwajcarski może obrać sobie za cel zakres 4,10 PLN w ciągu kolejnych sesji Ostatnio testowane zakresu oporu, czyli sam poziom 4,14 PLN oraz później testowana średnia krocząca okazały się nadal istotnym zakresem oporu – jak dotąd nie do przełamania. Rynek zatem zareagował dość klasycznie jak na opór przystało i obecnie znajdujemy się 2 grosze niżej z parą CHF/PLN. Zdaje się, że odbicie w ramach układu korekcyjnego ostatniego wzrostu może jeszcze potrwać – kolejne 2 grosze. Osoby, które przyglądają się zatem parze walutowej CHF/PLN powinny podczas kolejnych dni przyglądać się dalszej reakcji rynku właśnie w okolicach zakresu 4,10 PLN – gdzie wydaje się, że może przypadać kolejna istotniejsza strefa dla pary z frankiem szwajcarskim oraz polskim złotym. Kolejne dni wykażą, czy czeka nas kolejne pogłębianie zejścia czy można będzie liczyć na odreagowanie pary. Kurs franka USDCHF D1 Śledź nas w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>

prognozy dla franka szwajcarskiego 2019